niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 1

 ***

Dzień zaczął się jak zawsze od kłótni z ojcem. Ciągle wmawiał, że niepotrzebne są mi studia, że nawet jak je ukończę to i tak nie będę miała pracy jak większość polaków. Chciał mnie w ten sposób zatrzymać w domu, żebym przejęła firmę rodzinną i jeszcze na dodatek wyszła za mąż za Adama za ojca ulubieńca. Adam to dwudziestojednoletni letni pracownik w firmie ojca, jest bardzo lubiany przez niego. Jak mawia ojciec to jego prawa ręka. Ale wróćmy do mnie. Jestem Asia mam 19 lat, niedawno skończyłam VIII LO im. Władysława IV w Warszawie. Teraz rozglądam się za jakimiś studiami, oczywiście nie w Polsce tylko za granicą. Myślę o Niemczech. Jestem bardzo upartą osobą, która nigdy nie rezygnuje ze swoich marzeń. Niestety mam ogromny problem z rodzicami, a szczególnie z tatą. On mnie nie rozumie, że chce studiować, poznać nowych ciekawych ludzi i oczywiście wyjechać. Najlepiej dla niego byłoby gdybym była bez wykształcenia, wyszła za mąż za Adasia i przejęła firmę rodzinną. Ale ja tak nie chce, nie chce w tak młodym wieku być żoną, a może za niedługo matką. Ja po prostu tak nie chce....
Tata: No Asiu, skończyłaś liceum, jesteś pełnoletnia to już możesz zacząć myśleć o założeniu rodziny.
Ja: Przepraszam, że cooo??
Tata: No to co usłyszałaś. 
Ja: Ale tato...
Tata: Nie ma żadnego "ale". Jutro do nas przyjeżdżają rodzice Adama, żeby obmówić sprawy związane ze ślubem.
Ja: Ze ślubem???? Jakim ślubem???
Tata: No twoim i Adasia. Adaś to porządny chłopak, miły, uczynny, krzywdy Ci nie zrobi.
Ja: Że, że, że co proszę?
Tata: No Ty i Adam bierzecie ślub.
Ja: Jaki ślub? O czym Ty mówisz? Nie będzie żadnego ślubu! Po moim trupie!!
Tata: Nie pyskuj. Ślub będzie i to w tą sobotę.
Ja: No chyba nie! Mamo powiedz coś.
Mama: Ojciec ma racje. Adam to dobry chłopak. Asiu zgódź się, będziecie razem szczęśliwi.
Ja: Już i Ciebie ojciec zbuntował, żebym była z Adamem. Bardzo Ci dziękuję. 
Mama: Asiu...
Ja: Nie! Nie będzie żadnego ślubu! Ja chce studiować w Niemczech, rozwijać się, a nie być zwykłą kurą domową, dbać o męża i dzieci. Jestem jeszcze za młoda na zakładanie rodziny. Mam dopiero 19 lat. 
Tata: Ja już w twoim wieku byłem ojcem...
Ja: To Ty byłeś, ale ja nie będę.
Tata: Aśka!
Ja: Nie !!! Jutro wyjeżdżam czy to wam się podoba czy nie, będę studiować!
Tata: A tylko spróbujesz.!
Ja: A żebyś wiedział, że spróbuj.
Tata: Jeśli wyjedziesz to ojca już nie będziesz mieć. Jak pojedziesz sobie do tych Niemiec to możesz już nie wracać do domu.
Ja: I dobrze!
Mama: Asia. Jurek. Przestańcie.!
 Ja: Nie mamo.
Wściekła poszłam do swojego pokoju  trzaskając drzwiami. Wyjęłam torbę i zaczęłam się pakować...




 





Dziękuję za uwagę. Już niedługo kolejny rozdział. Zapraszam Moni 37 ;) Jesteś=zostaw komentarz ;)

3 komentarze:

  1. 54 yr old Tax Accountant Kalle Wyre, hailing from Val Caron enjoys watching movies like Chapayev and Photography. Took a trip to Fernando de Noronha and Atol das Rocas Reserves and drives a Defender. mozesz sprawdzic tutaj

    OdpowiedzUsuń